trzypotrzy
nareszcie wziąłem się za siebie. szczerze mówiąc, nie obyło się bez pomocy. po dwóch latach zabawy z aparatem odważyłem się na sesję z prawie-prawdziwego-zdarzenia. efekty? jestem dosyć zadowolony, wiele kadrów straconych, niektóre, moim zdaniem całkiem udane. trzy dni, trzy dziewczyny i trzy razy inne światło. fotografie pseudo-glamourowo-fashionowe, blogowe i te całkiem całkiem nudne.
na pierwszy rzut idzie ‘marmolada z pierwszaka’, a więc Ola D. środowa.



podoba się, podoba ta marmoladka ;D
bajkowa jedynka : )
grubo xd
pierwsze jest pyszne. trzecie trochę mniej mi się podoba może, ale światło piękne i ogólnie sympatyczne. (no w końcu gdzieś twoje świeże zdjęcia będzie można oglądać.)
respect!
chylę mą czuprynę do samego asfaltu xD
[...] jeszcze trochę. postaram się powrzucać kadry z sesji środowej, które nie znalazły się w trzypotrzy. a w weekend efekty kolejnej, piątkowo-sobotniej [...]
Bardzo udane zdjęcie… Ciepłe… Mimo tego, że jesienne to pełne optymizmu i radości życia… Pozdrawiam serdecznie
[...] 50/1.8, d80, nikon, portrait, portret …wspomniana przez Marcina marmolada z pierwszaka. Ot tak ku dobremu [...]
[...] w 50/1.8, sety by marcintuleja w dniu listopad 1st, 2008 kolejna sesja (wspomniana już z w trzypotrzy), tym razem nastrój mniej jesienny. przed państwem Ola i [...]
Najlepsze to w liściach. Ostatnie takie trochę fotkowe.
Ale ogólnie ciekawie – wróc na deva z tym!
Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem!.
Nie znam się na fotografii za bardzo,ale jak zobaczyłam zdjęcia Oli i Marleny (btw. koleżanek z klasy) to aż mnie zatkało.
Dla mnie genialne:)!.
Życzę dalszych sukcesów.
Pozdrawiam:)